|
Ślub |
Futra |
Skóry |
Buty |
Uroda |
WEDDING | FURS | LEATHER | SHOES | BEAUTY | |
| Bielizna |
Dżins |
Textil |
Sklep |
Akademia
| UNDERWEAR | JEANS | MEMBERS | KSIĄŻKI | KURSY |
| bielizna.pl |
Business |
Trendy |
Nowe technologie |
Targi
Rynek | Pokazy | Ludzie branży | Show TV |
Dlaczego w Polsce potrzebne są targi bielizny?
Dotychczasowe próby zorganizowania targów bieliźniarskich w Polsce
nie powiodły się. O tym, że takie targi są potrzebne świadczą liczne sygnały płynące od producentów bielizny.
Julianna Michalak, Dyrektor Projektu targów Body Style 2007
- Salon Bielizny i Mody Plażowej
Oczywiście, targi są potrzebne. Producenci i handlowcy potrzebują stałego terminu w kalendarzu ogólnobranżowych spotkań biznesowych w jednym miejscu. Idealnym miejscem spotkań są Międzynarodowe Targi Poznańskie, które dysponują profesjonalną infrastrukturą oraz rozbudowanym systemem promocji. Także dlatego kierując się informacjami pozyskanymi od liderów branży planujemy stworzyć wyjątkowe miejsce, w którym handlowcy będą mogli dokonywać kontraktacji oraz wspólnie planować przyszłe sezony. Głównym celem jest osiągnięcie obopólnych korzyści dla uczestników Salonu. Z myślą o komforcie podejmowania trudnych handlowych decyzji przez właścicieli, kierowników lub wyspecjalizowanych sprzedawców stworzyliśmy doskonałe warunki do pracy. Uczestnicząc w targach, handlowcy mają możliwość przejrzenia i zakontraktowania prezentowanej oferty w krótkim czasie. Firmy mogą liczyć na profesjonalną obsługę, zeszyt tendencji, pokazy mody oraz catering. Każdy z wystawców otrzymuje pakiet zaproszeń dla handlowców oraz ma możliwość prezentacji wzorów w forum tendencji „Nawigtor Mody”. Ważnym elementem tego spotkania będą zaproszeni handlowcy oraz kupcy ze świata, głównie krajów ościennych. Szczególnie ważni będą tu kupcy z bloku wschodniego, którzy coraz częściej wybierają się na profesjonalne zakupy do Polski. Pierwsza edycja targów została zaplanowana na 5-7 marca 2007.
W przyszłości termin targów na życzenie branży może zostać przesunięty. Liczymy na duże zainteresowanie tym wydarzeniem wśród producentów
i handlowców. Koszt stoiska o powierzchni 12 m kw. to 3,5 tys zł. netto.
Dla uczestników Salonu, którzy nadeślą zgłoszenie uczestnictwa wraz z dowodem wpłaty kaucji w terminie zgłoszeń tj. do 10.01.2007 r., otrzymają 10% rabatu.
Teresa Śmiłowska, właścicielka firmy Princess:
Myślę, że w Polsce potrzebne są targi bielizny, bo nie ma ich zbyt dużo.
Prócz targów w Łodzi i imprezy w Warszawie, chociaż te ostatnie chyba
już zniknęły z mapy imprez.. Podstawowym mankamentem jest, że imprezy takie są mało nagłośnione, mało rozreklamowane. A przecież warunkiem udanej imprezy jest odpowiednia liczba zwiedzających. Może powodem jest też, że targi te organizowane były w nieodpowiednim dniu? Lepsze, moim zdaniem, od środka tygodnia, są dni weekendowe, bo wtedy więcej gości może odwiedzić taka imprezę. Takie nasze, krajowe targi, nie wzbudzają, niestety, dużego zainteresowania. A poniesione koszty muszą się zwrócić. Firma Princess chętnie uczestniczy jako wystawca w targach w Lyonie.
To przecież największe tego typu targi na świecie. Liczba wystawców i odwiedzających stale rośnie. Wobec takiej możliwości, na pytanie, czy moja firma wzięłaby udział w polskich targach bielizny, moja odpowiedź brzmi: nie.
Paweł Perkowski, menadżer ds rozwoju firmy Aurea
Targi bieliźniarskie miały odbyć się w roku 2006 w Warszawie,
ale ponieważ było za mało chętnych pomysł „umarł śmiercią naturalną”.
Moim zdaniem Polska ma wiele do zaoferowania w branży bieliźniarskiej,
a targi branżowe (odpowiednio zorganizowane) mogą przyciągnąć wielu odbiorców z zagranicy. Udział w zagranicznych imprezach jest niezbędny,
jeśli myślimy o eksporcie. Oczywiście nie można zaniedbywać przy tym rodzimego rynku. W przypadku polskich odbiorców, nadal najefektywniejszym kanałem sprzedaży jest zatrudnienie przedstawiciele handlowego, który zbiera zamówienia jeżdżąc po sklepach i hurtowniach.
Karina Wojciechowska, współwłaścicielka firmy Alles
Targi bieliźniarskie są potrzebne, muszą jednak reprezentować wysoki profesjonalizm. Powinny przede wszystkim mieć odpowiednią oprawę medialną, powinny przyciągać handlowców. Jeśli ranga imprezy w Polsce będzie zmuszała potencjalnych wystawców do dokonania wyboru między targami branżowymi w Polsce czy na świecie to będzie pierwszy krok do sukcesu – obecnie nie mamy w naszej branży takich dylematów.
Dotychczasowe inicjatywy targowe dla branży bieliźniarskiej w Łodzi
i Warszawie zniknęły i myślę, że wszystkim producentom, potencjalnym wystawcom, towarzyszy obawa, czy tego typu imprezy dla branży mogą przynieść wymierne korzyści handlowe.
Bogumiła Jakubczak-Cieślak, menadżer ds marketingu Corin
Targi bieliźniarskie w Polsce nie cieszą się ostatnio dużą popularnością. Próbuje się je organizować w Łodzi czy Warszawie. Jednakże zdecydowanie popularniejsza jest sprzedaż bezpośrednia – przez przedstawicieli handlowych. Taki to właśnie sposób dotarcia do klienta większość firm bieliźniarskich uznała za właściwy. Daje to możliwość częstszego kontaktu z kontrahentami, lepszego poznania rynku i jego potrzeb, śledzenia sprzedaży. Również właściciele salonów i sklepów z bielizną, często zajęci codziennymi sprawami, uznają bezpośrednie kontakty z dostawcami za wygodniejsze niż odwiedzanie targów.
Wojciech Dąbrowski, właściciel Hurtowni dodatków bieliźniarskich „Bordo”
W Polsce właściwie nie ma targów bieliźniarskich.
Na wschodzie, na Ukrainie tego typu imprezy odbywają się dwa razy
do roku i polscy wystawcy właśnie na tych targach prezentują swoją ofertę. Jedną z wielu przyczyn braku zainteresowania targami bielizny w Polsce
są wysokie koszty wynajęcia powierzchni. Ponadto moim zdaniem, tradycyjna formuła targów już się wyczerpała. Ze strony polskiej branży bieliźniarskiej istnieje jednak potrzeba stworzenia jednej imprezy, która zgromadziłaby szerokie grono producentów, handlowców, hurtowników i przedstawicieli sklepów detalicznych.
6 grudnia 2006, godz. 11:35
|
|
Wypowiedzi są prywatnymi opiniami użytkowników. |